Newsletter
Proszę podać adres e-mail.
Niepoprawny adres e-mail.
Taki adres już istnieje.
Adres został dodany. Dziękujemy!
71 348 43 81   |

> Aktualności

 

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy naszego klasztoru!

 

 Pragniemy wyrazić naszą wielką wdzięczność za wszelkie udzielane nam wsparcie. W duchu dziękczynienia polecamy Dobremu Bogu w codziennej modlitwie Was, Wasze Rodziny i Wasze intencje. Czynimy to przez Niepokalane Serce naszej Matki, Maryi oraz św. Józefa, cichego, wiernego i mężnego sługę, którego Sam Bóg "ustanowił Panem Domu Swego i zarządcą wszystkich posiadłości Swoich". Niech otacza Was Jego szczególna ojcowska opieka, niech strzeże On Was od wszelkiej szkody, tak, jak niegdyś czynił to wobec samego Syna Bożego.


Każdego miesiąca, zazwyczaj w pierwszą środę - dzień poświęcony szczególnej czci św. Józefa, Ojca i Opiekuna Zakonu Karmelitańskiegojest odprawiana
w naszej kaplicy Msza św. w intencji żyjących i zmarłych Przyjaciół
i Dobroczyńców naszego klasztoru.


Niech Was Dobry Bóg błogosławi i Sam będzie Waszą nagrodą !

 

Z serca dziękujemy

Siostry Karmelitanki Bose z Wrocławia

 


 

JM + JT


75 - lecie klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych
we Wrocławiu przy ul. Karłowicza 1


1948-2023
KARMEL MATKI BOŻEJ POŚREDNICZKI WSZYSTKICH ŁASK
 I ŚW. JÓZEFA 


 

Od 1958 roku przed klasztorem Karmelitanek Bosych we Wrocławiu, wita przychodzących św. Józef w figurze poświęconej 16 lipca tegoż właśnie roku. To Jego wstawiennictwu i staraniom siostry przypisują możliwość zamiany rezydencji nadprezydenta miasta Wrocławia (Breslau), Karla Hanke, na klasztor z półpubliczną kaplicą. Willa ta, przed wojną uważana za najbardziej reprezentacyjną w dzielnicy Zalesie, na skutek działań wojennych została uszkodzona przez bombę spadającą na sąsiedni budynek (Karłowicza 7) i ulegała stopniowemu niszczeniu i kompletnemu wyszabrowaniu.

 

 

Na początku maja 1948 r. panie z Koła Przyjaciół Karmelu zawiązanego przy istniejącym od 2.02.1946r. niewielkim klasztorku karmelitanek bosych przy ul. Biegasa 2 we Wrocławiu-Biskupinie, zobowiązały się pomóc siostrom w znalezieniu większego budynku. Niebawem przedstawiły im propozycję, a dotyczyła ona właśnie willi przy ul. Karłowicza 1. Na bramie wjazdowej na posesję wisiała wtedy tabliczka z napisem : "Bank Gospodarstwa Krajowego - wstęp wzbroniony", a w suterynach , jedynym miejscu, gdzie nie zaciekało, mieszkał stróż z rodziną.

 

Bardzo zachęcający do objęcia tej willi był fakt, że zaraz za głównym wejściem znajdował się wysoki na dwie kondygnacje hol, w którym można było urządzić kaplicę. Przylegające do niego dość duże pomieszczenia, w samych planach budowy na początku XX wieku, były już jakby przygotowane przez Bożą Opatrzność dla funkcjonowania przyszłej wspólnoty klauzurowej liczącej do 21 osób... 

 

Także co do drugiej, istotnej przy zakładaniu klasztoru klauzurowego sprawy, widać zamysł Bożej Opatrzności : posiadłość obejmowała dwa numery i przez to miała wystarczająco duży ogród. Wprawdzie budynek pod trójką miał całkowicie zniszczone mieszkalne piętro, jednak dało się jego parterową, gospodarczą część, przystosować dla potrzeb klasztoru.

 

Willa kryła w sobie pewną tajemnicę i przywodziła na pamięć tragiczny okres z czasów wojny ? Festung Breslau, nieznany wówczas siostrom. Zbudowana w latach 1909-12 przez kupca i przedsiębiorcę wrocławskiego Wilhelma Dzialasa, została w latach 1938-45 przejęta przez narodowych socjalistów na rezydencję Gauleiterów Wrocławia i zamieszkiwali ją kolejno: Gauleiter Joseph Wagner (1938-41) i Gauleiter Karl Hanke (1941-45).* Na żadnym z dostępnych nam planów suteryn sprzed 1945 r. nie został zaznaczony schron zbudowany w czasie urzędowania Gauleitera Hanke w środkowej ich części. Był on wentylowany, z centralnym ogrzewaniem, posiadał zbrojony strop oraz podziemny tunel, którym można było wydostać się poza budynek nawet wtedy, gdy ten zostałby zburzony. Było to zabezpieczenie bardzo solidne i niezwykle kosztowne, dopracowane w szczegółach, jak np. znaczne pogrubienie ścian od strony głównej ulicy, także poza pomieszczeniem przeznaczonym na schron.

 

Podjęto zatem starania i w krótkim czasie uzyskano pozwolenie na zajęcie domu przez Karmelitanki  w dzierżawę. Wielka dobrodziejka sióstr, z zawodu architekt, przyszła z pomocą w umieszczeniu na planach rozwiązań, które umożliwią funkcjonowanie wspólnoty klauzurowej. Kluczową sprawą były schody. Jedyna klatka schodowa istniała w baszcie przylegającej do budynku od północy. Firmy, które podjęły się remontu i przystosowania, wykazały wielką fachowość. Wykonano ogromną pracę pomimo ówczesnych trudności w zdobywaniu materiałów budowlanych: zbudowano trzy klatki schodowe, naprawiono dach, uzupełniono instalację elektryczną i wodnokanalizacyjną, naprawiono drzwi i okna itp..... Dzięki życzliwości wielu osób, skupionych zarówno przy klasztorze na ul. Biegasa 2, jak i przy obecnie przystosowywanym budynku, a także dzięki wielkiej ofiarności mieszkańców Zalesia, można było podjąć się remontu i przystosowania willi przy ul. Karłowicza 1.

 

W mieście nic o tym nie wiedziano i niczego się nie spodziewano, ponieważ dom ten przeznaczony był poprzednio na Bank, a gdy przydzielono go na klasztor, tabliczka z napisem : "Bank Gospodarstwa Krajowego - wstep wzbroniony"  pozostała na drzwiach frontowych." - podaje Kronika klasztorna.

 

Wiemy, że dyrektorem Banku Gospodarstwa Krajowego był należący do Rady Parafialnej przy kościele - obecnie p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej, a do 1953r. p.w. św. Piotra Kanizjusza - p.dr Olaf Dormus. On też przynaglał siostry do jak najszybszego zajęcia domu w obawie, by nie cofnięto pozwolenia. Remont i wstępne przystosowanie na klasztor willi przy ul. Karłowicza 1 trwały do grudnia 1948r.. Przeprowadzka z ulicy Biegasa do nowego domu została naznaczona na dzień 7 grudnia, tak, by w sam dzień Niepokalanego Poczęcia N.Maryi Panny - 8 grudnia - zacząć tam pełnić służbę Bożą.

 

Rano, po Mszy świętej i dziękczynnym TE DEUM , wyniesiono skromny karmelitański dobytek i oczekiwano na auta, które miały przewozić rzeczy. To oczekiwanie "na tobołkach" trwało do zmierzchu. Wreszcie przyjechał traktor z przyczepą. Kiedy jednak po załadowaniu rzeczy ruszył, ugrzązł w błocie. Na to tylko czekał znajomy i dobrodziej klasztoru, który miał konie i platformę i ciekaw urządzenia Karmelu przewiózł resztę rzeczy, pytając ze zdziwieniem: "To są meble??". Gdy siostry osobowymi autami, które po nie przysłano, dojechały do nowego domu, było już ciemno. . Tego samego wieczoru do 12-tu sióstr z Biegasa, wliczając w tę grupę także nowicjuszki, dołączyło 5 karmelitanek wileńskich, które z Ojcem Prowincjałem Anzelmem oraz Ojcami Przeorami Walerianem z Krakowa i Bogusławem z Czernej przyjechały z Krakowa. Przybył też Przełożony z Karmelu na Ołbińskiej we Wrocławiu, Ojciec Remigiusz.

 

Przy braku elektryczności - jedynie kaplica miała zaprowadzone światło ( wisiała tam u sufitu jedna żarówka ) - choć cele były prowizorycznie przygotowane, powstało spore zamieszanie. Wszyscy wzięli się do roboty, pomagając umęczonym pracownikom. Kronikarka zanotowała: "Najpierw skupiono się na przygotowaniu kaplicy do zaplanowanej na następny dzień rano Mszy świętej. W kaplicy też odśpiewałyśmy z naszymi Ojcami Salve Regina przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia N.M.P. i kiedy była już ona jako tako przygotowana, około 24.00, położyłyśmy się spać, gdzie która mogła i jak się jej udało...Gdy jednak późno w nocy s.Antonina wracała do celi, idąc z kuchni, zabłądziła. Usiadła więc na schodach, tak postanowiwszy spędzić noc. Szczęśliwie jedna z sióstr zauważyła ją i okazało się, że siedzi ona tuż przy swojej celi... Tej nocy i jeszcze przez długi czas Boża Opatrzność musiała szczególnie nas ochraniać, bo w naszym klasztorze drzwi nie miały zamków, a w niektórych oknach brakowało szyb, każdy więc mógł swobodnie wejść."

 

 

Poświęcenia kaplicy dokonał Ks. Infułat Karol Milik, Administrator Apostolski dla Dolnego Śląska. Na pierwszą Mszę świętą - w tym uroczystym dniu Mszę pontyfikalną - zwołał wiernych okazały dzwon, wydobyty z gruzów pawłowickiego klasztoru, umieszczony na specjalnie zbudowanym rusztowaniu. 8 W całym domu był jeszcze gruz, także w kaplicy, i nie było tam ani jednego krzesła. Zamiast ołtarza została użyta mensa, w której umieszczono relikwie i na której ustawiono pożyczone od Ojców Franciszkanów tabernakulum.

 

 

 

Zgromadziło się sporo ludzi. "Po Mszy świętej Ksiądz Infułat w złotej kapie święcił dom na zewnątrz i wewnątrz. Towarzyszyli mu liczni kapłani świeccy i zakonni. Wnętrze domu, ponieważ jeszcze nie było klauzury, wypełniło się ludźmi." - wspomina Siostra Serafina, furtianka. Po zakończeniu uroczystości zamknięto klauzurę i oto klasztor - poprzez codziennie składaną tu Ofiarę Mszy świętej i nieprzerwaną modlitwę sióstr - wypełnił się Bożą chwałą... Wypełnia ona odtąd pomieszczenia, gdzie rezydował w czasie II wojny światowej "kat Wrocławia", jak nazywano nadprezydenta miasta Karla Hanke, gdzie zapadały prawdopodobnie wyroki śmierci i powstawały szaleńcze, wyniszczające mieszkańców miasta, pomysły...

***

Czyż nie dostrzegamy wciąż tajemniczych planów Bożej Opatrzności w dziejach tego klasztoru, gdy patrzymy na fakt, że równo 15 lat wcześniej, 8 grudnia 1933 roku, grupa niemieckich karmelitanek z Kolonii rozpoczęła swą modlitewną służbę Bogu i Kościołowi w Karmelu w Pawłowicach pod Wrocławiem. Karmel w powojennym Wrocławiu poczuł się kontynuatorem pierwotnego natchnienia udzielonego przez Boga Matce Mariannie von Praschma dla założenia pierwszego klasztoru karmelitanek bosych na Śląsku i wyraził to przez przyjęcie wydanego 18 grudnia 1934 r. aktu erekcji oraz tytulacji nadanej klasztorowi na początku : Matki Bożej Pośredniczki Wszystkich Łask... Są to wielkie dzieła Boże, które niech z Jego Miłosierdzia nadal wypełniają się w tym klasztorze przy ul. Karłowicza 1 we Wrocławiu.

 

 

"TO MIEJSCE WYBRAŁEM SOBIE " - mówi Pan
                                                                                          por. II Krn 7,16


Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne,
abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali
Panie, Ojcze Niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże,
przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

                                                                  1 prefacja na niedzielę zwykłą

 


-----------------------------------------
* Gauleiterzy byli nadprezydentami oraz zwierzchnikami partyjnymi (NSDAP) , posiadajacymi władzę także nad samorządami i wojskiem na terenie Dolnego Śląska. Ich rozległa władza była nierzadko przyczyną prześladowań i śmierci tych Niemców, którzy nie zgadzalisię z ich poglądami. Tak np. stracony został burmistrz miasta Wrocławia. Gauleiter Hanke, ulubieniec Adolfa Hitlera, kierowany nierealną ideą fix obrony Wrocławia jako niezdobytej twierdzy (Wrocław skapitulował dwa dni po Berlinie, jako ostatni- 6 maja 1945r.), doprowadził do śmierci dziesiątki tysięcy mieszkańców Wrocławia podczas budowy pasa startowego- z którego tylko on jeden skorzystał, uciekając awionetką z oblężonego miasta - a także potem, w czasie ewakuacji ludności wobec nadciągającej Armii Czerwonej , w styczniu 1945r.

- Sentencje -

Przeczytaj

- Ziarno Słowa -

Cytat dnia:

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. 1J 1, 8-9
Zamknij | X |

- Sentencje -

Św. Teresa od Jezusa<

Św. Teresa od Jezusa

O miłości Boża, jakże jesteś mocna!
Nie ma takiej rzeczy, która by się niepodobną zdawała temu, kto miłuje!
Św. Jan od Krzyża

Św. Jan od Krzyża

Gdzie nie ma miłości, połóż miłość, a znajdziesz miłość.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus

W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością.
Św. Teresa Benedykta od Krzyża

Św. Teresa Benedykta od Krzyża

Miłość będzie naszym życiem wiecznym i już tu musimy do niej zbliżyć się tak, jak to tylko jest możliwe.
Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Bóg ma zamysły, które nie zawsze rozumiemy, lecz które winniśmy wielbić.
Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego

Zwróćcie się do gołębicy, do Ducha Świętego, który daje początek wszystkiemu.